Językowe pro bono

You are currently viewing Językowe pro bono

Językowe pro bono

Wraz z publikacją strony izazawalska-tlumacz.pl zaczynam stawiać pierwsze kroki jako niezależny tłumacz języka rosyjskiego oraz copywriter. Tworzę teksty kreatywne, informacyjne, analityczne, naukowe i recenzje po polsku, po rosyjsku i na styku tych dwóch obszarów. Wykonywałam wcześniej obowiązki w charakterze tłumacza języka rosyjskiego jako etatowy pracownik jednego z urzędów państwowych. Powoli nadchodzi jednak czas, kiedy ta formuła staje się dla mnie zbyt ciasna. Zgodnie z zaleceniami różnych internetowych i psychologicznych guru wychodzę ze strefy komfortu. Robię to, aby umożliwić sobie rozwój, a także uchronić się przed wypaleniem zawodowym. Pierwsza trudność, z którą zapewne boryka się każdy tzw. freelancer na początku swojej drogi Ronina, to znalezienie swojej niszy klientów. Problem palący, jeśli uwzględnić, że konkurencja nie śpi. Przy tym nowe technologie starają się ze wszystkich sił pozbawić nas ludzi (rzekomo w branży tłumaczeniowej zwanych „białkiem”) chleba.

I tak dochodzę do tego miejsca, w którym jeszcze nie mam własnych klientów, ale już chciałabym tłumaczyć coś poza obowiązkami etatowymi. Przy tym chciałabym też Wam, przyszli klienci, powiedzieć, że w sumie równy ze mnie gość, i że sprawy społeczne i etyczne są dla mnie ważne. Dlatego też postanowiłam zacząć od działalności pro bono jako tłumacz rosyjskiego. Może powiecie, że to tani chwyt PR-owy… Trudno, przyjmę krytykę na klatę, choć rozsądnie zawczasu wyłączyłam możliwość komentowania swoich wpisów blogowych. ;P

Pro bono tłumacz rosyjskiego dla niepełnosprawnych

Wychodzę z propozycją do fundacji pożytku publicznego oraz urzędów zajmujących się pomocą niepełnosprawnym. Jeśli zawiesiliście jakieś projekty bo wymagały tłumaczenia na język rosyjski, a nie macie funduszy na opłacenie tłumacza – w miarę możliwości czasowych (do grudnia wciąż pracuję na etacie) – postaram się Wam pomóc bezpłatnie. Mogę przetłumaczyć dla Was materiały informacyjne lub reklamowe Waszej działalności. Co może być przydatne dla propagowania Waszych działań wśród wciąż rosnącej rosyjskojęzycznej diaspory w naszym kraju. Jeżeli w Waszej pracy napotykacie konieczność komunikowania się z rosyjskojęzycznymi petentami, z chęcią będę pośrednikiem w tych rozmowach. Jeżeli zatrudniacie rosyjskojęzyczne osoby i dla ich komfortu chcielibyście zapewnić im tłumaczenie regulaminu pracy – służę pomocą.

dla zwierząt

Dobro zwierząt było dla mnie zawsze istotną kwestią. Dlatego też z analogicznym przekazem zwracam się do fundacji działających na rzecz praw i dobrostanu zwierząt oraz ośrodków naukowych, których badania mają przysłużyć się ochronie dzikożyjącej fauny. W przypadku prowadzenia przez Waszą organizację ewakuacji zwierząt z terenów objętych wojną lub wspierania działalności organizacji prozwierzęcych lub zajmujących się ochroną środowiska w rejonach rosyjskojęzycznego wschodu, mogę pomóc z tłumaczeniem korespondencji, rozmowami telefonicznymi, czy przez środki komunikacji internetowej. Mogę też dokonać roboczych tłumaczeń dokumentów zwierząt przywożonych ze wschodu. Pamiętajcie jednak, że jeżeli dokumenty te są Wam potrzebne do przedłożenia w urzędach – potrzebujecie tłumaczenia poświadczonego. Póki co nie jestem tłumaczem przysięgłym, ale mam nadzieję, że w ciągu roku ta sytuacja ulegnie zmianie (o ofercie tłumaczenia możecie przeczytać w TŁUMACZENIA)

dla lokalnej białołęckiej społeczności

Miałabym też takie marzenie, żeby nam się razem dobrze żyło w naszych lokalnych społecznościach. Jako mieszkanka warszawskiej Zielonej Białołęki widzę, że nasze środowisko jest z roku na rok coraz bardziej międzynarodowe. I tu apel do bibliotek (jestem wielkim fanem i częstym gościem Biblioteki Zielonej) i domów kultury: organizujecie wspaniałe eventy dla dzieci, seniorów, miłośników kultury! Więc zapewnijcie wsparcie wydarzenia przez tłumaczy. Zachęćcie rosyjskojęzycznych członków naszej społeczności do udziału w nich, publikując materiały informacyjne także po rosyjsku czy angielsku. Na Białołęce ja Wam w tym pomogę pro bono.

Tak zwyczajnie, po ludzku – niech nam się żyje lepiej!