Żenia Berkowicz – więźniarka polityczna FR, poetka, reżyserka, a od 2025 r. pisarka prozy więziennej
Grudzień – miesiąc świąteczny, pełen nadziei na noworoczne cuda i 11. nr Propozycajki poświęcam więźniarce politycznej Żeni Berkowicz. Jest to znana na arenie międzynarodowej reżyserka teatralna, poetka i działaczka antywojenna. Jej ojczyzna – Rosja nadużywa prawodawstwa o przeciwdziałaniu terroryzmowi, a Żenia jest właśnie ofiarą takiego nadużycia. W 2024 r. została skazana na 8 lat łagrów za wystawienie sztuki poświęconej tematowi werbowania Rosjanek przez Państwo Islamskie. Artystka została skazana w związku z zarzutem „pochwalania terroryzmu”. Wieloletnim więzieniem ukarano także Swietłanę Petrijczuk – autorkę sztuki Finist – dzielny sokół (przetłumaczonej na j. polski). List poparcia w obronie artystek podpisało 16 tys. osób.
Przebywając w więzieniu Berkowicz postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem niewoli politycznej, ale w taki sposób, by tekst były w stanie przeczytać jej córki. Tak też w 2025 r. nakładem wydawnictwa Babel Books Berlin została wydana więzienna bajka pt. Pupile.
Pupile – wstrząsająca karykatura rządów przemocy w Rosji
Na pierwszy rzut oka Pupile to rzeczywiście bajka o kocie mieszkającym w więzieniu dla ludzi, które nazywa „więziemiau” (zabawa słowna łączy „więzienie” z kocim miauczeniem i jest jednocześnie konotacją z obozem koncentracyjnym Dachau). Ma tam liczne przygody. Historia jest niezwykle zabawna, miejscami wzruszająca. Bez zbytniego epatowania przemocą. W granicach konwencji baśniowej. Zawiera też liczne odwołania do kultury więziennej zeków, worów w zakonie (więziennej rosyjskiej mafii), grypsery. Odkrywanie zabaw językowych zawartych w tekście to zaiste zajmujące zajęcie. Roześmiałam się nie raz, czytając tę niby-bajkę.

Ale jest jeszcze drugi rzut oka. Bo kiedy przyjrzeć się historii jako alegorii stosunków władzy i obywateli, to odkrywa się przed czytelnikiem otchłań znana chociażby z tekstu Arendt „O banalności zła”. Urzędnicze zło banalizuje doświadczenia niesprawiedliwości, przemocy, nieporadności, neguje wartość życia. A przy tym samo jest banalizowane, ot zwykła kolej rzeczy. Takie zło wyziera z parafrazy biblijnego eksodusu, który autorka pokazuje w obrazie więziennych zwierząt uciekających przed akcją trucia. Tekst jest też karykaturą na wymiar sprawiedliwości w Rosji, który sam siebie ośmiesza. Niekompetencję przykrywa przy tym sądowniczą nowomową.
Proza więzienna
Tą pozycją Berkowicz wejdzie do historii jako twórczyni wybitnej prozy pisanej zza krat. I dołączy do takich pisarzy jak Oskar Wilde, Miguel de Cervantes czy Ezra Pound. Warto też wspomnieć, że Pupile to debiut prozatorski artystki, który pokazuje, że ma ona w tej dziedzinie ogromny talent. Rosja słynęła dotąd z literatury łagrowej, która raczej realizmem opisów wstrząsała czytelnikiem. Uświadamiała mu jakie zbrodnie wobec ludzkości dzieją się w Gułagach. Tymczasem Berkowicz, powodowana chęcią podzielenia się swoim doświadczeniem z najbliższymi, odchodzi od dosłowności na rzecz symboli, alegorii, niedomówień, żartów. Nie czyni to więziennej historii ani trochę lżejszą. Gorycz po prostu schowała się za pozornym uśmiechem.
Reprezentujesz Wydawnictwo i byłbyś zainteresowany publikacją bajki więziennej Pupile? To powiem Ci tylko tyle, że ja bardzo chciałabym ją przetłumaczyć. Bo w kościach literaturoznawcy czuję, że to jest wielka rzecz. Jeżeli też tak myślisz, ODEZWIJ SIĘ. W ramach zlecenia podejmę się też tłumaczenia w trakcie ewentualnych negocjacji z wydawnictwem lub reprezentantem autorki, tłumaczenia korespondencji, umów i wydarzeń promocyjnych.
