Propozycajka nr 8 – Anna Łużbina

You are currently viewing Propozycajka nr 8 – Anna Łużbina

Propozycajka nr 8 – Anna Łużbina

  • Post author:
  • Post category:oferta

Anna Łużbina – debiutantka, która zostanie
w literaturze na dłużej

Anna Łużbina nie jest jeszcze znaną pisarką. Nikt jej dotychczas nie tłumaczył na języki obce. Do tego mieszka w Moskwie, a nie na emigracji. Skutkiem tego europejski, a szczególnie polski, rynek wydawniczy będzie na nią jeszcze długo patrzył jak na zadżumioną. Choć nie wypowiada się politycznie, nie angażuje w agresywną propagandę putinowskiej Rosji, jej opowiadanie nie dotyczą wielkokremlowskiego świata, a dalekiej prowincji, peryferii ziem rosyjskich, które często dla samej Rosji są miejscem egzotycznym.

A jednak z powodu mocarstwowej polityki Kremla ta obiecująca pisarka pozostanie niedostrzeżona. A szkoda, bo to utalentowana prozatorka pracująca także w charakterze psychoanalityka, tworząca teksty zdolne poruszyć drażliwe struny każdego człowieka. Teksty o człowieczeństwie i prawie do inności. Pisarka deklaruje powiązanie z literackimi tradycjami Czechowa i Platonowa, inspirowanie się ich twórczością. I faktycznie Łużbina tworzy gdzieś pomiędzy czechowowskimi pięknem języka i precyzją słowa, a platonowowskimi przekraczaniem normy, sięganiem po niższe rejestry. Aktualnie pracuje nad powieścią psychologiczno-mitologiczną, której akcja umiejscowiona jest w karelskiej wsi. Czekam na publikację z niecierpliwością.

Debiutująca swoim zbiorem „Śmigli ludzie” Anna Łużbina wywoła spore poruszenie wśród rosyjskich czytelników. Jej opowiadania omawia się w klubach czytelniczych w całej Rosji. Trzymam kciuki za tę pisarkę i jej – że sobie pozwolę zagrać terminem Franza Roha – psychologizm magiczny.

Opowiadania o ludziach innych, acz swojskich

Czyta się je jak bajki bez magii, a jednak dziejące się w magicznym świcie, który wykreowali sobie sami bohaterowie – śmigli ludzie z najdalszych zakątków Rosji. Metafora osoby rzutkiej, energicznej, ruchliwej w statycznym świecie, który nie lubi zmian i w tej statyczności upatruje bezpieczeństwa, przewija się przez wszystkie opowiadania zbioru. Zaś sami bohaterowie są śmigli w mikroskali. Nie zmieniają świata jako takiego, a jednak zmieniają swoje otoczenie, tworząc wokół siebie bańkę inności. Wielu z bohaterów Łużbiny wydałoby się europejskiemu czytelnikowi egzotycznymi. A mimo to w pewien sposób roszczą sobie oni prawo do bycia swojskimi, normalnymi. Egzotyka takiego bohatera przestała w jej opowiadaniach nosić ślady postkolonialnego paternalizmu, podprogowo traktującego o wyższości rosyjskiej kultury. Był to grzech pierworodny, który trawił lwią część rosyjskiej klasyki. Zresztą obecny w literaturze tego regionu do dnia dzisiejszego. Autorka daje każdemu bohaterowi prawo, by w swej egzotycznej inności poczuł się normalnie.

Sama Łużbina, pisząc o swoim zbiorze podkreśla prawo człowieka do bycia sobą. Bycie innym nie powinno być powodem stygmatyzacji, ani traumatyzacji jednostki. W Polsce, gdzie niestety w ostatnich miesiącach rosną w siłę, także wysiłkiem propagandy tej wrogiej putinowskiej Rosji, ksenofobiczna narracja i ruchy antyimigranckie, opowiadanie noszące przekaz: żyj w zgodzie ze sobą i tak samo daj żyć innym, byłoby jeśli nie lekiem, to przynajmniej specyfikiem łagodzącym objawy. Swoją drogą ciekawe, że taka pozycja czytelnicza pojawiła się właśnie w Rosji, która zdaje się obecnie wiedzieć najlepiej, jak żyć powinni ludzie na całym świecie.

Anna Łużbina cytat z wywiadu.

A może ostrze cenzury się tępi? Lub też cenzorzy, jak to się zdarzało w radzieckiej historii tego kraju, nie nadążyli za wyrafinowanym piórem pisarki.

Warto zapoznać ze „Śmigłymi ludźmi” polskiego czytelnika

Pięknie napisane opowiadania zapadają w pamięć. Bohaterowie, którzy na długo zostają z czytelnikiem, jak nauczycielka jazdy konnej, która woli zwierzęta od ludzi, bo widzi ich dusze. Albo dziewczynka, porwana dla okupu, gotowa z powodu osamotnienia obdarzyć uczuciem porywaczy. Czy w końcu nastoletnia mieszkanka międzynarodowego targowiska, która traktuje je jak żywy organizm, niemal czującą i myślącą istotę. Odkrywając te magiczne światy bez magii, które wykreowali dla siebie nietuzinkowi bohaterowie, odpoczywasz od banalności i szarości dnia codziennego. Takie teksty proszą się o piękne wydanie z ilustracjami, które przypomną dorosłym, że kiedyś też byli dziećmi i może lubili, gdy czytano im bajki. Przeczytałam te teksty z ogromna przyjemnością i chciałabym, by moi rodacy także mieli szansę zapoznać się z opowiadaniami Anny Łużbiny.


Reprezentujesz Wydawnictwo i byłbyś zainteresowany publikacją zbioru opowiadań Anny Łużbiny „Śmigli ludzie”? Zapraszam więc do KONTAKTU. W ramach zlecenia na tłumaczenie powieści podejmę się też tłumaczenia w trakcie ewentualnych negocjacji z autorką lub jej wydawnictwem, tłumaczenia korespondencji, umów i wydarzeń promocyjnych.