
Czy tłumacz literatury pięknej to bezpieczny zawód?
Jest to przewrotne pytanie, bo oczywista odpowiedź brzmi – TAK. Jednak są spektakularne wyjątki od reguły. Chcę Ci opowiedzieć o historii publikacji pewnej powieści, która stała się światowym bestsellerem, ale też powodem ataków na tłumaczy i śmierci jednego z nich. W 1989 r. Ruhollah Chomejni, przywódca Iranu, ogłosił fatwę (jest to wykładnia islamskiego prawa, która podpowiada wyznawcom, jak zachowywać się w życiu codziennym, by żyć w zgodzie z Koranem i Sunną – islamską tradycją) na temat powieści Salmana Rushdie „Szatańskie wersety”, uznając ją za bluźnierczą wobec islamu.
Wywołało to serię ataków na tłumaczy i wydawców powieści. W 1991 r. na Uniwersytecie w Tsukubie zaatakowano Hitoshi Igarashi – japońskiego iranistę, tłumacza „Wersetów”. Niestety mężczyzna zmarł od ciosów nożem. Sprawca nie został odnaleziony, jednak w świetle pozostałych ataków na osoby związane z publikacją uznano, że śmierć tłumacza ma związek z aktywnością przeciwników tej powieści.
To oczywiście niewyobrażalne horrendum, że powieść może posłużyć jako pretekst do zabójstwa. Śmierć Hitoshiego Igarashiego była jednym z najpoważniejszych przypadków przemocy wobec tłumacza w XX wieku. Pokazuje ona, że tłumacz literatury pięknej może zostać uznany za uczestnika konfliktu ideologicznego, osobę odpowiedzialną za szerzenie przekazu, ideologii, narracji, które mogą zostać odczytane jako wrogie dla pewnych środowisk czy grup społecznych. W realiach globalnej komunikacji zawód tłumacza miewa znaczenie polityczne.
Jakie wnioski z tej historii może wyciągnąć każdy freelancer, nawet ten, który uważa, że ma bezpieczną pracę?
Poświęć chwilę i zastanów się nad kontekstem projektu, nad którym pracujesz. Czy nie wywołuje jakichś kontrowersji? Czy nie jest powodem jakiejś zaciętej dyskusji ideologicznej? Warto mieć tego świadomość, by być przygotowanym na ewentualne zagrożenia. Warto też przemyśleć swoją strategię biznesową, jeśli angażujesz się w kontrowersyjne projekty. Bo może lepiej nie reklamować się takim doświadczeniem, nie zwracać na siebie uwagi stron zaangażowanych w walkę ideologiczną wywołaną projektem. W takich konfliktach odpowiedzialność bywa rozumiana kolektywnie. Oponenci mogą upatrywać symbolicznej odpowiedzialności podwykonawców za udział w projekcie i przyczynianie się do jego popularyzacji/ realizacji/ sukcesu rynkowego.
W opowiedzianej historii zwróć też uwagę na to, że sprawcy szukają łatwego celu także w przypadku konfliktów ideologicznych. Oczywistym celem był autor powieści, ale on zdawał sobie sprawę z ryzyka i przez długi czas skutecznie się ukrywał, bezpieczeństwo zapewniały mu m.in. brytyjskie służby. Tłumacze powieści nie byli oczywistymi celami i dlatego napaści na nich były łatwiejszym zadaniem.
Bezpieczeństwo freelancera a udział w kontrowersyjnym projekcie
Analizuj treść pod kątem tematów wysokiego ryzyka – zastanów się, czy projekt, który realizujesz, porusza tematy wrażliwe (religia, konflikty etniczne, narodowe, spory terytorialne, systemy polityczne, prawa mniejszości), czy podważa autorytet, czy zawiera narrację wymierzoną w jakieś środowisko, czy może zostać uznany za propagandowy, obraźliwy.
Oceń autora projektu, Twojego zleceniodawcę i prześledź historię recepcji – jeżeli projekt, jego organizator czy pomysłodawca są osobami kontrowersyjnymi, byli przyczyną protestów, pozywano ich do sądu, szkalowano publicznie, to każda ich aktywność może wzbudzać dalsze kontrowersje. Musisz to uwzględnić w ocenie ryzyka.
Oceń poziom widoczności projektu – im bardziej wyeksponowany publicznie projekt, tym większe ryzyko. Jeżeli realizujesz poufny projekt, nawet dla kontrowersyjnej osoby, ryzyko jest mniejsze, bo wie o nim nieporównywalnie mniej osób. Jeżeli kontrowersyjny projekt jest masowy, medialny, publicznie promowany, to może też angażować stosunkowo więcej agresorów, chcących wyrazić wobec niego sprzeciw.
Oceń też własną gotowość na presję medialną i społeczną. Zastanów się, czy masz przygotowaną kontrnarrację w przypadku zarzutów o uczestnictwo w kontrowersyjnym projekcie. Czy jesteś gotów na hejterskie ataki w sieci i fizyczne ataki na ulicy. Jeżeli nie, to może warto od razu skryć się za pseudonimem lub inicjałem, uczestniczyć w projekcie incognito. Oczywiście nie zawsze będzie to możliwe, gdyż niektóre zawody wykluczają możliwość pracy incognito (adwokat/ prokurator/ tłumacz przysięgły). Dlatego jeżeli angażujesz się w takie projekty warto się dokształcić w następujących kwestiach: unikanie ryzyka, utrzymywanie podzielności uwagi, budowanie świadomości sytuacyjnej, wypatrywanie zagrożenia, trudności związane z komunikowaniem międzykulturowym, bezpieczne ogłaszanie usług, planowanie usług z uwzględnieniem ryzyka, efektywne radzenie sobie z sytuacją niebezpieczną.
Wszystkich tych aspektów składających się na bezpieczeństwo freelancera uczę na swoich szkoleniach. Jeżeli reprezentujesz związek zawodowy lub stowarzyszenie zleć mi przeszkolenie Twoich członków. Zapytaj o szkolenie np. przez zakładkę KONTAKT.

